• Wpisów:167
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 20:08
  • Licznik odwiedzin:19 004 / 1011 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

Idąc przez uliczki Ameryki, ciągle wspominam Ninę
z którą spędziłem ostatnie wakacje.
Wróciła do Anubisa i po kilku latach znów do siebie wróciliśmy.
Niestety, te piękne lata minęły. Zerwaliśmy po pół roku.
Dzisiaj chodząc przez ulicę ciągle widzę ją i jej uśmiech.
Tęsknie za nią. Kiedyś chciałem być kimś innym, a zostałem
piosenkarzem. Teraz praktycznie nie rozstaję się z tym miejscem,
a Anglię pożegnałem. Nie wiem gdzie ona jest. Wiem że obecnie
Jerome jest jej chłopakiem, nadal nie wiem co ona w nim widzi.
Tylko najgorsze jest tą jak potraktował...

-JOY!-Zawołałem widząc dziewczynę o której właśnie pomyślałem.
-Fabian? Co Ty tu robisz?-Zapytała mnie rozweselona.
-Wiesz... Latam tu i tam samolotem, i zwiedzam świat, śpiewam
przed nastolatkami i żyję.-Zaśmiałem się.
-No widzę, widzę.-Uśmiechnęła się.
-A Ty? Czym się zajmujesz?
-Jestem prawniczką i tutaj zamieszkałam.-Oznajmiła
-A masz kogoś?
-Słucham?
-Chłopaka.-Powiedziałem nieśmiało.
-Nie, od czasu... Sam wiesz... Jestem sama.-Odpowiedziała zmieszana.
-A może pójdziemy do mnie?
-Do Ciebie?
-No tak, zapraszam.
-Zgoda.-Powiedziała po czym poszła za mną.

Widząc jaka jest rozweselona zapomniałem o swoich problemach.
Teraz rozmawiając z nią i widząc ją, jaka jest piękna sądze
że chyba powoli się zakochuję...

-♥-

Tak wiem... Nie pisałam 65 dni i tylko na tyle mnie stać. Tak naprawdę po długim czasie w końcu odważyłam się napisać i coś mnie natchnęło bo wiem, że tęsknie za tym miejscem! ♥

Dziś wracam, już na serio. Niedługo będą wakację i będe miała więcej czasu na bloga i obiecuję że go nie zaniedbam o ile ktokolwiek będzie chciał go jeszcze czytać.

Życzę Wam dobranoc ♥


Ps. W nagłówku jest błąd, to miało być miłości...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Nie było mnie trzy tygodnie, brak czasu, może i weny, nie odeszłam ale brak czasu i mnóstwo nauki utrudniało mi pracę, bo odrazu po odejściu od książek kładłam się spać i tak wyglądały ostatnio te tygodnie, chcę Wam podziękować za rok na blogu ♥ Ale również przeprosić że piszę dopiero teraz ;*
-------------------------------------------------
Inny blog...
Jak wiecie mam bloga na blogspocie z przyjaciółką, Gadułą. Dziś dodałam post, bardzo serdecznie zapraszam! ---> http://www.livandgadula.blogspot.com/2016/02/lista-do-zrobienia-wg-liv-and-gaduy.html

KOMENTARZE MILE WIDZIANE >
------------------------------------------------
A na koniec, tego przeeeeedłuuuuugieeegoooo postu chcę podziękować jeszcze za ponad 14 tysięcy odwiedzin, dziękuję Wam, że byliście i wciąż mnie wspieraliście ♥
Nowy rozdział już niedługo, pa pa
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Pusty dom, cicho, czysto i tak okropnie nudno.
Trudy przechadza się po salonie, już nie może się
doczekać aż w końcu przyjdą dzieciaki i zaczną hałasować,
nareszcie! Jej marzenie się spełni, tylko... czy Victor wróci?
Tak ją to męczyło przez ostatnie dwa miesiące, że przespała
tylko kilka nocek w których i tak śnił się on... Rodenmaar...
-Trudy! Trudy!-Wciąż wykrzykiwała Amber.
-Amber! Co Ty tu robisz!?-Zapytała wesoła.
-Wróciłam!-Wtuliła się w opiekunkę.
-A jak było w szkole mody?
-Nawet fajnie, ale wole zostać tu, z moimi przyjaciółmi.-Uśmiechnęła się.
-Zobaczysz jaką radość sprawisz reszcie.-Odrzekła przynosząc z kuchni ciasteczka.
-Mam nadzieję.-Mruknęła do siebie cicho.
-Częstuj się!-Zawołała niosąc kolejną porcję.
-Ehh, nie jadam słodyczy, ale ty je upiekłaś więc się skuszę.
-Witaj Anubisie!-Krzyknęli Jerome i Alfie.
-Cześć chłopcy.-Powiedziała Amber.
Jerome zaczął się głupio śmiać.
-Co Ty tu robisz!?-Zawołał zdziwiony Alfie.
-A może tak ,,Hej Bejb, stęskniłem się.``-Zaśmiała się.
-Ale..-Wyjąkał.
-Alfie!-Krzyknęła rudowłosa wbiegając do salonu.
-Willow!?-Zapytał zanim ta mocno go przytuliła.
-Dlaczego ona Cię przytula!?-Oburzyła się Amber.
-Wiesz... To jest Willow, moja dziewczyna.-Oznajmił.
-Ale ja jestem Twoją dziewczyną!-Krzyknęła zdenerwowana.
-Byłą dziewczyną.-Odpowiedział stanowczo.-Wyjechałaś. Nie pamiętasz?!
-Ale...
-Nie ma żadnego ale, wyjechałaś bo chciałaś, nikt Cię nie wyganiał! Mogłaś
przecież zostać, ale szkoły mody Ci się zachciało!-Parsknął.
-Nie znasz prawdy!
-Nawet nie chcę!
-Możecie się przymknąć, słychać Was już w progu.-Powiedziała Patricia.
-A propo to cześć.-Pomachała Joy.
-Tak, cześć...-Powiedziała cicho Amber.
-O co się tak kłócie?-Zapytała Patricia.
-To nasza sprawa.-Odpowiedział Alfie.
-Hej, ja też tu jestem.-Rzekła smętnie
Willow.
-Zamknij się!-Krzyknęła blondynka.
-Amber przestań!-Wykrzyknęła Joy.-Co się z Wami
wszystkimi dzieję!? I gdzie jest Jerome?
-Tu.-Zawołał radośnie, jedząc ciasteczka.
-Nie przytulisz dziewczyny?-Zapytała.
-Nie.-Podbiegł do niej.-Pocałuję.
Po godzinie przyszła cała reszta z poprzedniego roku i Mick (!).
Wszyscy byli na siebie źli, nie potrafili ze sobą gadać.
Patrzyli na siebie jak na wrogów, kątem oka wciąż
zaciskając zęby. Otworzyły się drzwi.
-Kto teraz przyjdzie?-Mruknął zły Fabian.
Zza drzwi wychyliła się... Nina!
-Nina!-Zawołał szczęśliwy chłopak.
-Hej.-Uśmiechnęła się.
-Fabs.-Skarciła go.
-Tęskniłam za Wami.-Oznajmiła radosna.
-Wow, wielka wiadomość.-Mruknął Alfie.
-Co Wam jest? Nie przywitacie się?-Zapytała smutna.
-Czeeeść.-Zawołali smętnie chórem.
-A Ty Fabian? Nie tęskniłeś?
-Trochę się zmieniło...
-Na przykład?
-Wiesz ja i Mara... My... Ja i ona... Razem... No wiesz...-Jąkał...
________________________________________________
Oto 1 rozdział!
Przepraszam że dodaję go dopiero dziś, ale miałam bardzo mało czasu, noi w sumie trochę się zastanawiałam nad fabułą, napisałam i właśnie dodałam Wybaczcie mi jeśli posty będą się pojawiać w odstępach czasowych, lecz po prostu 4 Marca mam ważny konkurs z języka angielskiego, a 10 Marca z historii w dodatku do tego mnóóóstwo nauki, niestety. Ale nie martwcie się przepowiadam iż... W tę Sobotę pojawi się post pt. ,, Pomieszczenia w domu Anubisa`` a rozdział w poniedziałek

Dziękuję że wytrzymaliście, baajj ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Cześć wszystkim!
Wróciłam, jestem tu już na stałe
Już od początku bloga pisałam opowiadania, tak więc pomyślałam sobie, czemu by nadal nie pisać? Takie opowiadanie już się u mnie pojawiło, ale to będzie miało zupełnie inną fabułe, inne zdarzenia, może też nowe postacie? Ale na pewno wróci Amber, Nina, Mick i Vera! Ale co z Victorkiem który odszedł w ostatnim odcinku? Wróci czy nie wróci!? To już w opowiadaniu ;3

Pojawią się nowe pary? Cóż, raczej tak. Ale na pewno zostanie Peddie (Patrica i Eddie)i Jeroy (Joy i Jerome) ♥
Niestety, co będzie z Mabian`em? (Marą i Fabianem) Wilfie? (WIllow i Alfie) skoro do Anubisa powróciły Amber z Niną? Hmm.. A Victera?

Pierwszy rozdział dodam w niedzielę, a może nawet wcześniej Kończą mi się ferie i pewnie napiszę parę rozdziałów na zapas A Wam pozostaję tylko czytać, sądze że moje opowiadania nie będą tak nudne jak kiedyś

Miłego dnia Sibuners! ♥ ~Joy
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Hej, witam Was!
Już niedługo minie rok na blogu a ja już jakiś czas temu z niego odeszłam, co prawda dodawałam posty ale jednak to nie było to samo. Chciałam ponownie aktywować bloga i pisać tak jak dawniej, oczywiście, pojawią się też opowiadania ale nie zabraknie postów np. Jak upodobnić się do... Nowe zdjęcia... itd.!
Mam nadzieję że o mnie nie zapomnieliście i nadal będziecie wpadać na bloga! Przy okazji dziękuję za 13 175 odwiedzin, to dla mnie kolosalna liczba! Kocham Was! ^^
Do niedługo! ;*
Wasza Joy ♥

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Hej Kochani!
28 dni temu pojawiło się opowiadanie, zapraszam ---> http://livworldtda11.pinger.pl/m/26914212
Uprzedzę pytanie, następny rozdział pojawi się za jakiś czas.
Piszę ten post aby ,,wypromować się``, założyłam niedawno bloga z przyjaciółką ---> www.livandgadula.blogspot.com
zapraszam serdecznie!
Tam będziecie mogli bliżej mnie poznać ja oczywiście to Liv
Miłego dnia! ♥ ~Liv
 

 
-Patricio, na pewno chcesz tam jechać?-Zapytała mama.
-Tak, chcę.-Oznajmiła.
-Dlaczego? Nie chesz zostać w naszym rodzinnym mieście?
-Nie mamo, chcę jechać do Londynu, chcę poznać nowych ludzi, nową szkołę.-Powiedziała wesoło.
-Dobrze Patt, decyzja należy do Ciebie, tata zaraz odwiezie Cię na autobus.
-Dzięki mamo.-Uśmiechnęła się dziewczyna.

*45 minut później*
Siedzę w autobusie, za mną siedzi chłopak który się do mnie dziwnie uśmiecha, mam ochotę się na niego wydrzeć ale nie mogłam, wszyscy by mnie usłyszeli.
Patrzy się i patrzy, mniejsza o to.
-Czego chcesz, pacanie?-Warknęła Patricia.
-Nie, nic.-Odpowiedział blondyn.
-Zapytałam o coś. Na co się tak gapisz?
-Na Ciebie.-Oznajmił.
Patricia w tej chwili liczyła do 10
-Nie masz żadnej riposty?-Spytał złośliwie chłopak.
-Nie po prostu rozmyślam jakby tu cię nie udusić i dojechać na miejsce.
-Ooo, niemiło, niemiło.-Pokiwał palcem.-A daleko jedziesz nieznajoma?
-Daleko, do Londynu.
-Ja też, jadę do szkoły Anubisa.
-Co!?-Wstała.
-Coś się stało?
-Nie nic, tylko ja też tam jadę...-Powiedziała zmieszana.
Chłopak się zamknął i dalej jechali w ciszy.
Patricia odwróćiła się, wzięła do ręki telefon i zaczęła pisać esemesa.
*Cześć Joy, jadę właśnie do szkoły. Będe za ok.20 minut. Siedzę przed takim jednym pajacem...

Zamyśliła się i odwróciła do ``pajaca``
-Ej, blondyn! Jak masz na imię.
-Eddie, brunetko!

Dziewczyna dalej pisała wiadomość:
*Cześć Joy, jadę właśnie do szkoły. Będe za ok.20 minut. Siedzę przed takim jednym pajacem... Eddie ma na imię. Okazuję się że również jedzie ze mną do Anubisa, aż się boję. Trzymaj kciuki i do zobaczenia. ~Patricia~*

Drzwi otworzyły się, a kierowca kazał wysiadać.
Brunetka wysiadła, a za nią pobiegł Eddie.
-Ej, laska! Poczekaj!-Zawołał śmieszek.
-Czego?-Rzuciła.
-Jak masz na imię?
-Patricia. Już? No to spadaj!-Warknęła.
-Uśmiechnij się, przecież będziemy chodzić do jednej szkoły.
-Tak, niestety.-Szepnęła i poszła w przodzie.
-Zaczekaj chwilę!-Wykrzyknął.
-Daj se siana.
-Ale...Patricio.
-Co się tak na mnie uwziąłeś?-Zapytała.
-Po prostu jesteś fajna.-Uśmiechnął się delikatnie.
-Wkręcasz mnie?
-Nie... Mówię serio.-Naburmuszył się chłopak.
-Okej, przepraszam.-Powiedziała skruszona.
-Ha ha ha! Nabrałaś się.-Zawołał rozbawiony chłopak.
-Ty jesteś walnięty!
-Patricio!-Zawołała jakaś dziewczyna.
--------------------------------------------------------
Cześć! Pisałam 40 dni temu i uznałam że warto się odezwać.
Mam nadzieję że 1 rozdział się podoba. Dobranoc ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Hej Kochani!
Jest tu jeszcze ktoś kto mnie pamięta? Wątpie...
Dlaczego wgl. piszę?
Chciałam zapytać się co u Was słychać, kontakty z Wami mi się pourywały przez to odejśćie [Być może sugeruję powrót]
Nie jestem pewna czy mam jeszcze dla kogo pisać, ale w moim sercu Tda jest na pierwszym miejscu (Ale się zrymowało)
Chciałabym abyśćie Wy napisali mi czy chcecie abym wróciła

Narazie <333
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Witajcie Kochani!
Już pewnie zrozumieliście dlaczego
dziś piszę.
Tak... To prawda że ODCHODZĘ.
Nie dlatego że już minęło mi faza na
,,Tajemnice domu Anubisa``, wręcz przeciwnie.
Ostatnio oglądałam wszystkie możliwe odcinki, i
ponownie odczułam ten klimat.
Nadal w moim sercu House of Anubis jest number 1 <3
Więc jaki jest powód mojego odejścia?
Muszę wrócić do rzeczywistości, zazwyczaj zamiast
gdzieś wychodzić czy też coś innego porobić pisałam dla Was,
kocham to ale to już nie jest moje miejsce.
Poza tym już za 3 dni powrót do szkoły.
Będzie mi brakowało pisania do Was.
Jestem Wam wdzięczna za wsparcie, za to że zawsze
ze mną byliście.
Nie musicie się obawiać że stracimy kontakt,
będzie tak jak zawsze, będe z Wami pisać i czytać Wasze
blogi więc jak dawniej możecie do mnie śmiało pisać.
Nie usunę bloga, to makabryczny pomysł.
Zostawiam go na pingerze bo znaczył dla mnie wszystko.
Pasję blogowania zawdzięczam tylko Wam.
Mam nadzieję że pomimo odejścia nadal będziecie
ze mną i nie zerwiecie przyjaźni.
Nie potrafię powstrzymać łez bo jestem na tym
blogu już 195 dni!
Więc... ,,Macie dokładnie pięć minut, a potem chcę
usłyszeć, jak upada ta szpilka.``
Kocham <3 ~Joy

  • awatar Tajemnice domu anubisa moim życiem: jej ja też miałam pomysł się tnąć ,ale poczekałam i będZIE peddie!!!!!
  • awatar Nie śpię bo krzyczę squeee z Willow ♥: @gość: Nie tnij się ! Kochana, planuję pisać od końca października one shoty, nic nie obiecuję już sama nie wyrabiam, a rok szkolny dopiero się zaczął.
  • awatar Gość: Proszę jak nie dokończysz Peddie Jak nie wrócisz To się chyba potnę.PeddieNaZawszeByVictoria.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›
 

 
Heyy Kochani ♥
Zawieszam bloga na czas nie określony.
Już nie mam pomysłów na posty, praktycznie to
już nikt mnie nie czyta oprócz mojej kochanej Sary
(Sharpeee), Olki (Ludmiła1410) Weroniki (RaindbowxD),
Mary, Magdalenki która była ze mną zawsze i wszędzie!
oraz paru innych osób.
Dziękuje Wam dziewczyny, jesteście najlepsze ♥
Wrócić wrócę na pewno za tydzień, może dwa, trzy albo cztery.
Narazie trochę mi trudno idzie nawet pisanie,
jeśli Wy macie jakieś pomysły miło będzie jeśli się podzielicie.
Jeśli nic nie wymyślę to będe musiała odejść z bloga,
już się tu nie nadaję.
Tajemnice domu Anubisa już się skończyły i chyba
musimy się z tym pogodzić.
Jest mi niesamowicie trudno zawieszać, te codzienne pisanie do Was.
Pamiętajcie przez ten okres że nie zapomnę o Was
i ciągle będe wymyślać coś nowego na bloga.
Widocznie moja szpilka upadła i nie potrafię jej narazie
podnieść.
Do jakiegoś czasu, Uwielbiam Was ♥ ~Joy
  • awatar Narnia istnieje naprawdę: Jest mi strasznie smutno bo uwielbiałam jak i uwielbiam czytać twojego bloga. Jestem jednak twoją przyjaciółką i pamiętaj, że bez względu jaką decyzję podejmiesz zawsze nią będę. Mam jednak nadzieję, że wrócisz niedługo... A jeśli chodzi o wpisy to możesz śledzić aktorów na fb i dodawać tutaj nowości. Możesz robić konkursy i zabawy ;) . Na pewno coś wymyślisz, wierzę w ciebie! :) . Ale będziemy nadal w kontakcie, prawda?
  • awatar Violetta.! Na zawsze w moim sercu.! <3: Kochana nie zawieszaj! :* opowiadania musisz pisac ja je czytam za kazdym razem! Jest malo blogow o tajemnicach domu anubisa prosze zostan nie zawieszaj bloga! :*
  • awatar <3 All You Need is Love <3: Nie zawieszaj bloga
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Cześć Miśki ♥
Już są wyniki Waszego głosowania ♥








Widać że uwielbiacie Peddie więc pojutrze pojawi się rozdział

Jutro pojawi się #Back to school-Jak się dobrze uczyć ponieważ, jak wiecie uczniowie bardzo dobrze się uczyli.

Zaraz rozdam wszystkim którzy zagłosowali ich należne 3 komentarze

Jeśli pod tym wpisem będzie 7-8 komentarzy dodam następny rozdział

Miłego dnia! ~Joy
 

 
Hey Kochani!
Jak wiecie wakacje powoli się już kończą, jeszcze 10 dni i znów pora wrócić do szkoły.
Z takiej okazji postanowiłem zrobić wakacyjne głosowanie, na:
♥ Najlepszą Wakacyjną Parę ♥

♥ Najlepszą wakacyjną dziewczynę ♥

♥ Najlepszego wakacyjnego chłopaka ♥

♥ Najlepszą wakacyjną piosenkę
z coverów Brada ♥

A więc zaczynajmy :
1)


2)


3)


4)




-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-
Ja teraz czekam na Wasze głosy ♥
Za komentarz z głosami odwdzięcze się Wam 3 komentarzami na Waszym blogu
Dziękuje za uwagę Sibuners ♥
Miłego dnia! ~Joy
 

 


Podeszłem szybko do szyby, usłyszałem
rozmowę Ojca i Vicctora.
-Dałeś jej jedzenie?-oparł się o starę krzesło.
-Nie, trochę ją pomęcze.-Zaśmiał się głupio.
-Nie zgadzam się Victorze! Masz dać jej coś do jedzenia, w tej chwili!
-Masz!-Podrzucił jogurt pod nogi Patrici.
-Dziękuje.-Wyjąkała zapłakana.
-Idziemy Ericu?
-Jak najbardziej, żegnaj panno Williamson!-Uśmieszek taty
pojawił się na twarzy.
Wyszli na zewnątrz ja załapłem że mam świetną okazję aby
wejść i uratować Gadułę.
-Czułem jakby ktoś mnie śledźił Victorze.
-Twoja wyobraźnia płata Ci figle.-burknął.
Tata przytaknął i zniknęli za jakimś drzewem.
Powoli zbliżałem się do celu, podeszłem do drzwi i starałem
się je otworzyć, niestety bez skutku.
Okno! Było stare, spróchniale więc moja pięść przelieciała przez szkło,
którym zostałem okaleczony.
-Gaduło! Lecę!-Zawołałem spadając na cement.
-Eddie? Co Ty tu robisz?-Zapytała mnie..
-Ratuję Cię.-Odpowiedziałem męsko podnosząc ją
na ręce.
-Jesteś najgorszy!-Przerwała mi.
-Przecież to ja Cię ratuję!-Spojrzałem na nią.
-Nie powiedziałeś mi że dyrektor to Twój ojciec!
-Opowiem Ci o tym potem, narazie zmykajmy.

*Patricia*
Eddie niósł mnie jak pannę młodą, to było słodkie.
Las przeszliśmy bez słów,
W końcu przy terenie Anubisa powiedziałam
-Puść mnie!-I zaczęłam się wiercić.
-Ale...
-Puść!
-Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem.-Po tych słowach, puścił mnie z rąk na trawnik.
-Dlaczego to zrobiłeś!?-Podparłam się łokciami zbulwersowana.
-Przecież...
-Odwal się!-Prerwałam mu.
-Proszę Cię, Gaduło!
-Nie! Koniec.
-Patricio, nic Ci nie zawiniłem.
-Nie powiedziałeś mi że Twój ojciec to dyrektor szkoły!
Kiedy to powiedziałam coś we mnie pękło, doszłam do wniosku że
Eddie mi nie ufa, nie ufa mi!
-Słuchaj Patt, uzgodnijmy tak, spotkajmy się
dziś o 20:30 w jadalni, tam wszystko Ci wyjaśnię proszę.
-Złapał mnie za ręke, nerwowo się oderwałam i pobiegłam do środka.

*Eddie*
-Eddie, ogarnij się!-Zawołał do mnie Fabian.
-Daj mi spokój.-Odwróciłem się.
-Z Patusią coś nie wyszło?-Podnióśł brwi.
-Co Cię to kujonie?-Zapytałem.
-A jak zareagowała że Dyrek to Twój tatuś?-Szyderczy uśmiech pojawił się
nie ja jego twarzy.
-Ty szczurze! To Ty wygadałeś się mojemu ojcu.-Rzuciłem się.
Staliśmy teraz twarzą w twarz, nie wiem co mu zaraz zrobię.
-Tak, to ja.-Przytaknął.-Ale to przez Ciebie pajacu moje plany nie wypaliły!
-Jakie plany!? Co Ty gadasz Fabs?
-To ja chciałem mieć Patt tylko dla siebie! A ty pojawiasz się i pstryk,
to ja to ukartowałem, Mara ma być dla Ciebie, tak zaplanował Twój ojciec.
Nienawidzę Cię.
Jego mina przypominała zgorzknienie, usiadłem na łóżku bez słowa,
chcąc rozliczyć się z ojcem, ale jednak!
Nie mogę przecież wyda się że Patt tu jest, trzeba ją ochraniać.
Spojrzałem na zegarek, Patricia już na mnie czeka!
-Patricio!-Zawołałem widząc że wychodzi z pokoju.
-Pomyśleć że chciałam dać Ci szansę.-Jej dłonie zasłoniły jej piąkną
twarz, teraz obecnie całą we łzach.
-Proszę, już wiem dlaczego losy się tak potoczyły, usiądź, porozmawiajmy!
-Otarłem jej łzy z policzka.
-Słuchaj naprawdę nie chcę słuchać kłamst.-Odwróciła się.
-Usiądźmy.-Złapałem ją za ręke prowadząc ku krzesłu.
-Zgoda.
-Fabian, Fabian się w Tobie zakochał.
-Taa, najlepiej zwalić na Fabsa. Wiesz żałuję że tu przyszłam.
-Ale posłuchaj mnie!-Wstałem.
-Masz 5 minut.-Spojrzała na zegarek.
-On to ukartował, mój ojciec chciał mnie spiknąć z Marą.
-Ahaa-Obróciła oczami.
-Patricio, ja Cię kocham! Jestem zadłużony odkąd tylko Cię poznałem!
-To dlaczego nie powiedziałeś mi że dyrektor to Twój Ojciec.
-Bałem się!
-Czego się bałeś!?
-Że już nie będziesz mnie chciała, nikt o tym nie wie że dyrektor to mój
ojciec bo on... zostawił mnie i mamę jak miałem 6 lat.
-Ja też Cię kocham, nie ukrywaj już nic przede mną.
-Zgoda.
Złapała za mą dłoń, wstała i złożyła pocałunek na mych ustach.
-Kocham Cię-Szepnęła mi do ucha.
-Ja Ciebie też, od dziś będe zawsze przy Tobie?
-Nigdy mnie nie opuścisz?
-Nie.-Odgarnąłem jej grzywkę.-A jednak mówiłem, jesteś wrażliwa.
-No może trochę jestem.-Uśmiechnęła się delikatnie.
-Mam coś dla Ciebie.
-Dla mnie?
-Ta dla Ciebie, spójrz.
Zza siebie wyjąłem misia z serduszkiem a na nim było
napisane Peddie <3
-Dziękuje.-Wtuliła się we mnie.
-Dla mojej księżniczki wszystko.
-Co?
-Nic, księżniczko!-Pocałowałem ją w czoło.
-Macie jeszcze pięć minut, a potem chcę usłyszeć jak upada
ta szpilka.-Wykrzyknął z korytarza Victor.
-O nie! Chodź do mnie do pokoju, drugim wyjściem!
-Ale!
-Chodź-Pociągnąłem ją.
-Uciekacie przed Victorem?-Pokiwał głową Fabian.
-Zamknij się!-Warknęła Patricia.
-Shh...
-Poczekajcie sekundkę.-Fabian otworzył drzwi i zawołał-Panie Victorze!
Niech pan zobaczy kto tu jest!
-Świnia.-Szepnąłem.
Fabian nic już nie odpowiedział...
♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥

Jest już 8 rozdział ♥
Kochani już jutro wybieramy:

♥ Najlepszą Wakacyjną Parę ♥

♥ Najlepszą wakacyjną dziewczynę ♥

♥ Najlepszego wakacyjnego chłopaka ♥

♥ Najlepszą wakacyjną piosenkę
z coverów Brada ♥



Pojutrze:
♥ Wyniki głosowania ♥

Na dziś to wszystko Sibuners ♥
Miłego Czwartku ♥ ~Joy
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

-Tak załatwiłem to... Patricia znikła Ericu!-Zawiadomił.
-Tata!-Szepnąłęm do siebie.
Victor obejrzał się w około niespokojnie po czym rzekł:

-Muszę kończyć, jakiś szczeniak jest na korytarzu.
Ja czym prędzej wbiegłem do salonu z mętlikiem w głowie,
wiem że mój ojciec jest tu dyrektorem ale nie spotykałem sie z nim,
skąd on wie że ja i Patricia jesteśmy razem, właściwie to po co knuję
jakiś spisek z Victorem aby Patricia nie wróciła już do Anubisa,
gdy szybciej to załatwię tym lepiej dla mojej księżniczki!
Co ja gadam? Dla Trixie!
-Dla Trixie!-Wykrzyknąłem.
Ten niezręczny moment gdy wszyscy się na Ciebie patrzą...
-Pójdę sobie... Najlepiej tam.-Wskazałem.

*Patricia*
-Wypuść mnie ty deklu!-Zawołałam.
-Pan Sweet kazał mi się Ciebie pozbyć Williamson, ja spełnię
jego wolę.
-Co mi pan zrobi? Nie boję się pana.-Prychnęłam.
-Naprawdę?-Wyciągnął tasak.-Nadal się mnie nie boisz?
Trochę cię potortuję a potem nadejdzie słodki koniec.
-Co ja panu zrobiłam!? Nie jestem niczemu winna!-Łezka poleciała po
moim policzku.
-Mi? Mi nic Patricio, ale panu Sweet`owi nie podoba się że spotykasz się
z jego synem, oj nie...-Pokręcił głową.
-Z jakim synem? Spotykam się z Eddie`m...-Wytłumaczyłam.
-Przecież o nim mówiłem ty głupia!-Zaśmiał się.
-Ale Eddie nic mi nie wspomniał.
-No widzisz, przykro mi.
Na jego twarzy pojawił się szyderczy uśmiech, wrednie się zaśmiał i wyszedł,
co to miało znaczyć? Jak zobaczę Eddie`go to mu się oberwie!
Nie wierzę nic mi nie wspomniał!
Łzy jak deszcz padały mi na twarz.

*Eddie*
Podchodzę do drzwi gabinetu dyrektora,
zapukam-zamachnąłem się.
A może nie? Nie jest zapóźno by się wycofać.
Nie! Ty nie możesz się wycofać, jesteś blisko
musisz uratować Patt, 1.. 2.. 3!~
-Wiem co knujecie!-Krzyknąłem wparowując do pokoju.
-Oh Eddison! Zaszczyciłeś mnie swym przybyciem!-Przy tych słowach wstał z
krzesła.
-Weź daruj sobie!-Usiadłem.
-Tak z ojcem się witasz! Sądziłem że matka lepiej Cię wychowa.
-A Ty gdzie wtedy byłeś!?-Walnąłem w stół.
-Nie tym tonem!-Podszedł do mnie.
-Co? Gdzie jest Patricia?!-Warknąłem.
-Gdzieś na pewno-Odpowiedział biorąc filiżankę z herbatą.
-Wypchaj się!
Mój ojciec po tych właśnie słowach zachłysnął się napojem.
-Dobra.. Sorry-Spuściłem głowę.
-Sorry? Co to za słownictwo Eddison?-Zarzucał.
-Przepraszam.-Uśmiechnąłem się sztucznie.
-No widzisz, a co do Patrici to już nie Twój interes.-Przypomniał
mi biorąc teraz w ręce ciastko.
-Nic tu po mnie, jesteś okropny!-
Powiedziałem mu te słowa przed zatrzaśnięciem drzwi.
-Do cholery jasnej!-Wykrzyknął z gabinetu.

*Patricia*
-Niech pan już to odłoży!-Krzyczałam ze łzami w oczach.
-Nie... Jeszcze nie... Już za niedługo sama się przekonasz
na własnej skórze-Jego parszywy uśmiech znów powrócił na twarz.
-Dlaczego? Dlaczego? Co ja zrobiłam takiego!-Waliłam związanymi rękoma o
beton.
-Nie oblewaj się tu łzami!
-Pomocy! -Krzyknęłam.
-Nikt Cię nie usłyszy, ta szopa jest na pustkowiu, ale powodzenia!
Idę Ci po jakieś jedzenie. A Ty siedź spokojnie albo szybciej przekonasz
się co potrafi mój tasak.
Victor opuścił miejsce w którym się znajdowałam,
rozpaczałam, nadal nie wiem co takiego zrobiłam.
Jeśli to że Eddie spotyka się ze mną
nie podobało się Sweet`owi to mógł to
A nie z taką akcją wyjeżdza.

*Eddie*
Już 2 godziny czekam zanim ojciec wyjdzie z biura.
Słyszałem jego rozmowę z Victorem, brzmiała m.in tak:
-Przyjadę o 17:30 Victorze, no chyba ze wyskoczy mi coś ważnego.
-Tak porozmawiam z nią.
-Dobrze, żegnaj więc.

Łapie za klamkę, wychodzi z pomieszczenia, wyciąga klucz, zamyka,
chowa klucz i kieruję się do wyjścia, jak najbardziej ja też.
Wychodzi ze szkoły, jeden ruch może zrujnować mi całe śledźtwo.
-Pip pip-Zabrzmiał jego samochód.
-No to wio!-Zawołał mój starszy.-Ruszaj że Eddisonie!
Eddison? Moje imię, niezły jej.
-Trudno, przejdziemy się na piechotę.-Powiedział.

Szliśmy już tak ok.godzinę a nadal nie dotarliśmy na miejsce.
Szum... ups! Nastąpłem na liść.
-Kto tu jest?-Obejrzał się mój tata.-Och! To pewnie ma
bujna wyobraźnia!-Powiedział do siebie.
Doszliśmy do ciemnego miejsca, Ojciec zapukał do
starych drzwi szopy.
-Witaj Victorze, ofiara już gotowa na pożegnanie?
-Przetrzymamy ją do jutra może się wygada.
Po tych słowach oboje zaśmiali się szatańsko i weszli do środka.

1.Czy Eddie wkroczy do akcji?
2.O czym ma się wygadać Patricia?

-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-
Więc teraz dopiero akcja się zaczyna, czy Eddie uratuję swoją ,,Księżniczkę`` ?
Rozdział nie jest długi ponieważ nie chciałam dorabiać zbędnych szczegółów.
Mam nadzieję że Wam się spodobał ten rozdział trochę bardziej niż poprzednie
Dziękuje za przeczytanie ♥
-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-

Zagłosujecie?
Biorę udział w konkursie na najlepszego bloga --->
http://violettablog1.pinger.pl/m/24476425 mam nr.1 !

Będe Wam bardzo wdzięczna Kochani ♥
Jeśli zdobęde jakieś miejsce postaram się Wam odwdzięczyć, nie chcę Was przekupić, głosujcie na kogo chcecie, za każdy głos dziękuje z całego serca ♥
-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-
Jutro POSTARAM się napisać 2 rozdziały.
Pojutrze zaczynamy głosowanie na:
-Najlepszej Wakacyjnej Pary

-Najlepszej wakacyjnej dziewczyny

-Najlepszego wakacyjnego chłopaka

-Najlepszej wakacyjnej piosenki
z coverów Brada

-Najlepszego przedmiotu z sezonów

Słonecznego dnia Miśki ♥ ~Joy
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Patrzy w moje oczy, delikatnie przybliżamy swe
twarze, zalewają nas krople deszczu,
w końcu gdy oboję już jesteśmy przy sobie,
nasze usta się stykają.
Gdy odklejiliśmy się od siebie spojrzał na mnie i
powiedział:
-Przepraszam...
-Ale za co mnie przepraszasz?-Zapytałam-Przecież nic się nie stało.
-To Ty nie jesteś zła?
-Nie, nie jestem-Uśmiechnęłam się.
-Powtórka?-Zapytał głupawo
-Nie.-I zakończyłam temat.

*Wieczorem*
*Patricia*
Czytałam książke,
siedziałam sama w pokoju
ponieważ Joy wyszła na spacer
z Jeromem a Mara postanowiła że
dziś pouczy się z Fabianem,
cały pokój dla siebie.
Moje myśli krążą,
ktoś skrada się do pokoju sądze że to Eddie.
Nie zdążyłam się odwrócić, widzę ciemnośc...

*Eddie*
Leżąc tak się zastanawiam
czy ja i Trixie jesteśmy parą?
Czy ona mnie kocha? Głupi jesteś Eddie!
Na całowałaby Cię gdyby Cię nie pokochała.
-Stop!-Wykrzyknąłem.
-Dlaczego?-Zapytał głupkowato Alfie z 20 piankami w ustach,
on i Willow bawili się w Chubby bunny.
-Nieważne...-Burknąłem.
Aby już się nie dręczyć postanowiłem pójść
do Patrici i się upewnić.
Moje stopy prowadziły mnie ku górze.
Przed pokojem mojej dziewczyny? Koleżanki? mniejsza o to!
pukałem, pukałem ale nikt nie otwierał.
W końcu sam wszedłem, było pusto.
Na łóżku zauważyłem list, podeszłem i przeczytałem

-Kochani, musiałam wyjechać. Wybaczcie mi proszę, szczególnie Ty Eddie.
Już do Was nie wrócę, choć bardzo, bardzo Was kocham!
-Co? To nie jest pismo Patrici! Coś tu jest nie tak!
-Co się dzieję Eddie?-Zapytała wchodząca do pokoju Joy.
-Patricia! Sama rzuć okiem!-Podałem jej list.
-To nie pismo Patrici!-Oburzyła się.
-No właśnie! i Patt by się z nami pożegnała-Oznajmiłem.
-Chyba że nie miała odwagi nam tego wprost powiedzieć.-Powiedziała.
-Gaduła by nie powiedziała...?-Zapytałem ze sarkazmem.
-Taa...-Przytaknęła.-Musimy poinformować Victora.
-Zgoda.-Odpowiedziałem.

-Proszę pana!-Wykrzyknęła z dala Joy gdy zauważyła Victora.
-Gadać czego chcecie!-Rozkazał.
-Patricia... Ona... ona została porwana!
-Wrabia was.-Prychnął.
-Mówimy prawdę! To nie jej pismo!-Pokazała

No właśnie-Pomyślałem-Zobczymy kogo to pismo i
zobaczymy co się stało z Patricią.

-Ma Pan rację proszę pana, na pewno nas wrabia, dowidzenia!-Szarpnąłem
lekko Joy w moją stronę.

-Co Ty wyprawiasz deklu?-Zawołała
-Cii! To on, zwołajmy ekipę.
-Sibunę?-Spytała.
-Jaką Sibunę do cholery?
-Nie choleruj!-Oburzyła się.
-Dobra, musimy znaleźć Patt, tak czy siak.
-Masz rację.

Zeszliśmy ze schodów, wyrusziliśmy do salonu.
-Cześc, Co się dzieję Gwiazdki?-Zapytała dociekliwie opiekunka.
-Wiesz gdzie jest Patricia?-Ruszyła Joy w stronę Trudy.
-Niestety Gwiazdko... Czy coś się stało?-Spytała niepokojojąco.
-Tak... Trudy bo Patricia zniknęła...-Wytłumaczyłem.
-Co!? Dzwonię natychmiast na policję!-Sięgła po telefon.
-Nie dzwonisz!-Victor wyrwał jej telefon z ręki.
-Ale Patricia może być w zagrożeniu!-Wykrzyknąłem.
-Zamknij się!-Rozkazał.
Zadzwonił telefon, pan domu wyruszył na korytarz, gdzie za
nim wybrałem się również ja.
-Tak załatwiłem to... Patricia znikła Ericu!-Zawiadomił.

1.Z kim rozmawiał Victor?
-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-
I jest piąty rozdział opowiadania!
Nie wyszedł mi wspaniale, staram się go ulepszać lecz nie wychodzi mi.
Jutro pojawi się opowiadanie, ile będzie części? Te pytanie czytam najczęściej więc tego opowiadania będzie ok.50-60 części a nawet więcej.


Nie ma zawieszenia bloga!
Powód?
Miałam zawiesić bloga na 10 dni ponieważ miałam jechać na obóz niestety odwołano go, miał być w Międzyzdrojach a jak wiecie nad morzami panuję sinica i to jest ten powód więc Joy zostaję z Wami ♥

Miłego dzionka ♥ ~Joy
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Heyy Sibuners! ♥
Dziś mija 181 dzień na moim blogu co oznacza
że spędziłam z Wami już pół roku!
Bardzo się cieszę przez szmat czasu byliście ze mną i mam nadzieję że nadal będzicie.
Nie wiem jak mogę się Wam wszystkim odwdzięczyć,
dziękuje Wam Kochani <3


Już nie mogę się doczekać roku ♥
Jutro pojawi się post o zawieszeniu bloga +Co pojawi się po powrocie!

Miłego dzionka ♥ ~Joy
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 

Więc wygrała w naszej wykreślance Nina!
Post nosi temat ,,Być jak Nina Martin``
Nie będe rozpisywać tu typowych szczegółów, postaram się tylko
aby napisać to co najważniejsze.
Postaram się aby było krótko, zwięźle i na temat.


-Przyjaźni się z Amber i Patricia,
Ambs to modnisia a Patricia zadziora.

-Jest wybraną, to następczynia Sary (Córki Frobishera-Smytha)

-Wychowuję ją babcia, jej rodzice zginęli
w wypadku samochodowym.

-Była dziewczyną Fabiana.

-Nina w 3 sezonie nie powróciła ponieważ
jest Wybraną a Eddie Osirionem i jeśli
są blisko może wydarzyć się coś złego.

-Urodziła się 7 Lipca


Charakter Niny:
-Miła
-Przyjacielska
-Spokojna
-Inteligentna
-Wyrozumiała
-Stanowcza
-Uczuciowa
-Ufna
-Ciekawska

Nina nie przywiązuję specjalnie wagi do strójów.
Ubiera się dziewczęco a zarazem wygodnie,
tu kilka zdjęć, sądze że podobne rzeczy
do stylu Niny można dostać w wielu sklepach ponieważ
nie są zbytnio wymyślne.
Fotki:











A na koniec mała mieszanina zdjęć jak najczęściej czeszę
się Wybarana:



Dobranoc ♥ ~Joy
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 


Właśnie szanse straciła Willow, która odpadła!
Teraz ostateczne starcie, kto odpada?

* Pamiętajcie!

O dziewczynie która teraz wygra pojawi się jutro post pt. ,,Być jak ...``

Post powinien pojawić się jakoś o 19:30

Więc głosujemy do jutra, do godziny 130 kto odpada

Bye ♥ ~Joy
 

 
Hey Kochani ♥
Ten post miał pojawić się jeszcze wczoraj,
ja mam gości więc jak najbardziej pojechaliśmy do zabytków miasta czy jak to określić.
Nadal jeszcze są ale dałam radę
to co czekaliśćie więc proszę

*Następny dzień, droga do kina*
-Patricio, czuję że jesteś kimś innym na kogo wyglądasz.
-Nie... nie rozumiem.
-Widzisz, ja wiem że jesteś wrażliwa,
tylko to ukrywasz.
-Nieprawda....
Chwilę patrzyliśmy sobie w oczy,
ta niezręczna cisza, powoli zbliżałem się
do jej ust, niestety zanim ją pocałowałem ona uchyliła się.
-Wybacz-Zarumieniłem się.
-Nie jestem gotowa...
-Rozumiem, wchodzimy?
*Patricia*
Oglądąliśmy film w pewnym momencie złapałam Eddiego za ręke.
Spojrzał na mnie i uśmiechnął się, nie miałam ochoty go puszczać.
Zamiast oglądać film ciągle rozmyślałam, o Eddiem, o nas jakby to było.
Dziś pokazałam mu że jestem niedostępna, a może jednak da się to naprawić. Lubię go.
-Gaduło, okay?
-Jak najbardziej Eddie-Szepnęłam
-Film się kończy, idziemy na pizzę?
-Czemu nie..?- Powiedziałam
(Co? Przecież nienawidzę pizzy-pomyślałam)
*Eddie*
Śmiesznie było patrzeć jak Gaduła męczy się
z pizzą, je ją z obrzydzeniem. W końcu nie wytrzymałem i wybuchłem śmiechem
-Z czego się śmiejesz Miller?!
-Z Ciebie!-Wskazałem palcem.
-A co takiego śmiesznego zrobiłam?
-Udajesz że lubisz pizzę!
-Ale skąd wiesz że nie lubię pizzy?
-Bo mi powiedziałaś!-Broniłem się.
-Osz ty!-Wzięła ze stołu kawałek pizzy i dostałem nią w policzek.
-Hej! Uspokój się!
-Nie, ty wredzielcu! Jak mogłeś mnie tak wkręcić.
-Jak widzisz, mogłem.-Uśmiechnąłem się szyderczo.
-Czy chcesz jeszcze sosu?
-Nie, proszę nie! Wstrzymaj broń!
Oboje zaczęliśmy się śmiać jak głupi, co
zwróciło na nas uwagę ludzi, lecz nas to kompletnie nie interesowało.
Nasz śmiech przerwał telefon Patrici.
-Znów Joy?-Zapytałem
-Nie, to moja mama. Zaczekaj chwilę.

-Halo, mamo?

-Jak to? Co się stało?

-Już jadę!

-Tak, też Cię kocham!
Gdy zauważyłem Patt zapłakaną, podeszłem aby
zapytać co się stało.
-Eddie, mój tata jest w szpitalu, miał wypadek.
Muszę jechać, wybacz mi.
-Pojadę z tobą.
-Nie chcę sprawiać Ci kłopotu.
-Nie sprawiasz, zadzwonię po taksówkę.
15 minut czekaliśmy przed pizzernią w ciszy, słyszałem tylko rozmowy przechodni, nie wiedziałem co mam powiedzieć.
Na szczęście tę ciszę przerwała nadjeżdzająca taksówka.
-Dobry wieczór, gdzie zawieźć?
-Bla...black emer...emergency ho...ho..hospital-Wyjąkała Gaduła.
-Już jedziemy.-Odpowiedział taksówkarz.
-Nie płacz, proszę Cię-Spojrzałem na nią błagalnie.
-Eddie! Jak mogę przestać płakać?!
-Jak przytulę Cię to coś Ci pomoże?
-Może...-Wtuliła się we mnie i jechaliśmy tak 35 minut.
*Po wyjśćiu ze szpitala*
-Słyszałaś!? Z Twoim tatą będzie okay.
-Mam taką nadzieję.-Spojrzała się na mnie.
-Mam zadzwonić po taksówkę?
-Nie, Eddie. Wolę się przejść.
* 5 minut późnie *
Delikatne kropelki opadały na nas z nieba...
-Spacerek w deszczu?-Zapytała Patricia.
-Tak, ale weź moją kurtkę-Nałożyłem jej na ramiona.
-Hej Eddie, nie chcę Cię martwić ale zaraz się rozpada.
-Nie spokojnie, nie rozpada.
-Spójrz na niebo...
-Genialnie!-Odpowiedziałem ze sarkazmem
*Patricia*
Czułam to napięcie, odważyłam mu się powiedzieć:
-Spójrz mi prosto w oczy.
-Co?!
-Spójrz mi prosto w oczy.-Powtórzyłam
Patrzy w moje oczy, delikatnie przybliżamy swe
twarze, zalewają nas krople deszczu,
w końcu gdy oboję już jesteśmy przy sobie,
nasze usta się stykają.
♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥

Już we Wrześniu kolejne rozdziały ♠
Mam nadzieję że Wam się podoba rozdział więc podzielcie się wrażeniami i uwagami

No to do wieczora, Sibuna ♥ ~Joy
  • awatar Ludmiła Ferro: Awww... ♥ Cudo, cudo i jeszcze raz cudo! ♥ Jak we wrześniu? Ty se ze mnie jaja robisz? Jutro i koniec! :D
  • awatar Love and believe: Świetny rozdzialik :D Ojej... Dopiero we wrześniu? Rozumiem...
  • awatar SharpeeE: @Nie śpię bo krzyczę squeee z Willow ♥: Och dziękuję koffam ♡
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Heyy ♥
Chciałabym Wam wszystkim podziękować, niestety nie potrafię każdemu z osobna.
To co prawda wykonalne, lecz sporo czasu by to zajęło i nie oszukujmy się mogłabym kogoś pominąć, a naprawdę tego nie chcę.
Za co chcę podziękować!?
Za to że jesteście tu ze mną i w 178 dni jest 10 127 odwiedzin ♥
To uczucie jest cudowne, wiem dla kogo pisać, wiem że ktoś mnie czyta, cieszę się że mogę to dostrzec ♥
Jestem z Wami od 15 lutego a dziś jest 12 Sierpnia, już za 3 dni minię pół roku z Wami Kochani ♥
Dziękuje z całego ♥ że jesteście moją motywacją ♥


(Jest 11 ponieważ post miał się pojawić wczoraj)

Jeszcze dziś pojawi się opowiadanie Peddie ♥ ~Joy
  • awatar Narnia istnieje naprawdę: Gratuluję! :D . Cieszę się twoim szczęściem, twój blog jest świetny i szczerze mówiąc nie dziwię się, że zyskał tak dużą liczbę odwiedzin ;) . Czekam na rozdział :) .
  • awatar Ludmiła Ferro: Gratuluję kochana <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

U reszty Sibuny:
-Gdzie jest Patricia?-Zmartwił się jej chłopak.
-Spokojnie, ile już jej nie ma?-Zapytał Alfie.
-Tylko 30 minut.-Spojrzała na zegarek Mara.
-Tak bo to tylko 30 minut.-Powtórzył Fabian.
-Ja idę ją poszukać.-Postanowił Eddie.
-Ja idę z Tobą!-Odezwała się K.T.
-My też idziemy! Dalej!-Zawołał Fabian.
Uczniowie kierowali kroki do domu,
gdy weszli Victor powitał ich chłodno
-Czego tu!? Idźcie do pokoi! Za 4 godziny pożegnanie.
-Gdzie Patricia?-Wyparowała K.T
-Co mnie to?-Przemijał schodki wchodząc na górę.
-Co to?-Zapytała Mara podnosząc bransoletkę.
-To bransoletka, kupiłem ją Patrici na naszą rocznicę!-Złapał odruchowo Eddie.
-Ej ludzie! Ona jest w piwnicy!-Zawołał Alfie.
-Niby czemu miałaby tam być?-Zapytał Fabian.
-Bo przy wejściu Mara znalazła bransoletkę!-Odpowiedział.
-W sumie to dość możliwe.-Poparła go Mara.
-To w takim razie chodźmy!-Wykrzyknął Eddie.
-Zamknięte!-Rzekła K.T po szarpnięciu klamki.
-Wejdziemy może tajnym wejściem?-Zaproponował Eddie.
-Tak, czemu nie?-Zapytała dziewczyna.
-Idziemy! Każda chwila się liczy!-Krzyknęła Mara
Uczniowie w kuchni ponieśli klęske,
były tam Willow i Trudy.
-Gwiazki co się dzieję?-Zapytała opiekunka.
-Nic, a co miałoby się dziać?-Odpowiedziała Mara,
-Willow, Joy Cię woła. A Trudy Pan Victor-Zmyśliła K.T
-Squeee! Lecę!-Pobiegła Willow.
-Byle było to coś ważnego.-Powiedziała Trudy i wyszła.
Eddie wyciągnął oko Horusa, otworzył przejście,
Sibuna weszła do środka, oglądali się za siebie
aby ujrzeć czy nikt za nimi nie idzie.
Powoli zbliżali się, Alfie spojrzał się na lewo.
-Patricia!-Wykrzyknął.
-Patricio! Patricio! Patricio!-Krzyczał Eddie klęcząc.
-Zabierzmy ją do Trudy-Zaproponowała K.T
Eddie zabrał Patricię na ręce i zanióśł na górę.
-Trudy!-Zawołał Fabian zauważając opiekunkę.
-O matko co się stało?-Złapała się za głowę.
-Znaleźliśmy Patricię...-Odpowiedziała Mara.
-Dzwonię po pogotowie!-Wybiegła
Zostały trzy godziny do zakończenia roku,
Patricia jest w szpitalu, a Sibuna zabrała klucz
z pokoju Patrici i zbliżają się już do pokoju
gdzie obecnie przebywa Frobisher-Smythe.
-Maro, na pewno chcesz wejść?-Zapytał opiekuńczo Fabian.
-Jeśli będe się bała złapię Cię za ręke- Uśmiechnęła sią co on odwzajemnił.
-1..-Zaczęła odliczać K.T
-2..
-3!!
Wszyscy wparowali do pokoju, ku ich zdziwieniu nikogo nie było w środku.
-Gdzie do cholery jest Frobisher!-Uderzył pięśćią o ścianę Eddie.
-Uspokój się... Jest na pewno wytłumaczenie.-Powiedziała Mara.
-Musimy go poszukać!-Wykrzyknął Alfie.
-A może najpierw pokażecie mi przejścia?-Zaproponowała Mara.
-Maro!-Spojrzał się na nią Fabian.
-Proszę Was!-Zawołała.
-Zgoda.-Odpowiedział Eddie.
Sibuna szła znużona,
Mara jednak była podekscytowana.
-Ten gabinet jest... cudny!-Rozwinęła temat.
-Ta..Ta naciesz się...-Wymruczał Fabian.
-Możemy iść dalej?-Zapytała.
-Możemy.-Odpowiedział Alfie.
Wszyscy ze zniżonymi głowami,
Mara patrzy do przodu zamurowana po czym
-Aaaaa!!!
Sporzała na starego faceta
-Maro ty geniuszu!-Podnióśł ją do góry jej chłopak.
-Dziadku...-Zaczęła K.t
-K.T-Przytulił ją.
-Chodź z nami... Prosze, musisz wrócić do kapsuły.
Frobisher przytaknął.
*Po południu*
-Uśmiech!-Zawołała Trudy przy pozowaniu do zdjęcia.
Victor wszedł do sali w ponurym nastroju
-ym..ym..Chciałbym coś powiedzieć!-Odchrząknął
Wielki szum na sali
-Cisza!-Chciałbym powiedzieć że dziś ja Victor Rodermann Jr.
Odchodzę z tego domu, z domu Anubisa.-Łza popłynęła po jego twarzy.
-Dlaczego?!-Wykrzyknęła Joy.
-Mercer, to moja decyzja. A wiem że ty wiesz dlaczego.-Odpowiedział.
Na sali pojawiły się okrzyki takie jak
-Nie!! Tak!! Buuuu!! Jeaa!!!
-I ostatni raz chcę powiedzieć
Macie dokładnie pięć minut a potem chcę usłyszeć jak upada ta szpilka.

Na sali pojawiły się łzy, sam Victor ich nie powstrzymał.
Odszedł, tak samo jak uczniowie.
Zamknęli ten rozdział, ale przyrzekli sobie że będą
się kontaktować.
Wszyscy zostali w Anglii, szczęśliwi i spełnieni.
-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-
Znów brak weny!
Być może Wam się spodobało, a może nie.
Uwierzcie mi że już od długiego czasu rozmyślałam jak to zakończyć.
Jutro pojawi sie 4 rozdział opowiadania ,,Peddie Love Story``

A na dziś na koniec wykreślanka -->


Odpadła Joy, kto następny?
Miłego wieczoru Kochani ♥ ~Joy

Ps.Teraz odpowiem na 44 wiadomośći pozostawione na mojej skrzynce przez Was, dziękuje ♥
 

 
Hej Kochani ♥
Dziś bym chciała napisać co pojawi się
przez najbliższy tydzień.
Zapraszam do przeczytania:

Poniedziałek 10/08/15
Ostatnia część One Shota ,,Ostatni dzwonek``


Wtorek 11/08/15
4 rozdział opowiadania ,,Peddie Love Story``


Środa 12/08/15
Rozstrzygnięcie wykreślanki.


Czwartek 13/08/15
Post być jak...

Piątek 14/08/15
Brak postu

Sobota 15/08/15
Wybieranie:
-Najlepszej Wakacyjnej Pary

-Najlepszej wakacyjnej dziewczyny

-Najlepszego wakacyjnego chłopaka

-Najlepszej wakacyjnej piosenki
z coverów Brada

-Najlepszego przedmiotu z sezonów

Niedziela 16/08/15
Zawieszenie bloga z powodu
wyjazdu wakacyjnego.

♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥
Odpadła... Patricia!
A teraz kto odpada?


Głosujcie!
♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥-♥
Na dziś to chyba wszystko ♥
Młego popołudnia Sibuners ♥ ~Joy
 

 
Heyy Sibuners ♥
Nie udało mi się dokończyć one shota więc pojawi się jutro.
Na teraz mam dla Was starą odpadankę

*Pamiętajcie! Dziewczyna która wygra będzie miała osobny post, o czym? O tym jak być jak....

Wykreślajcie!
Słonecznego dnia ♥ ~Joy